Weightism, czyli dyskryminacja z powodu otyłości

Każdy z nas jest inny, różnimy się płcią, rasą, orientacją seksualną, poglądami politycznymi, wyznaniem, charakterem i wieloma innymi czynnikami, które sprawiają, że jesteśmy unikatowi. Niestety są to również przyczyny dyskryminacji i agresji wywoływanej u innych na skutek naszej odmienności. W ostatnim czasie pojawił się nowy problem, czyli nietolerancja wobec osób otyłych. Globalnie problem ten został sklasyfikowany jako WEIGHTISM. 

Polskie statystyki

16 lat temu WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) uznała otyłość za jednostkę chorobową. Globalnie problem otyłości stale rośnie, a jego skutki mają rosnący wpływ na zdrowie populacji, a nawet ekonomie, gospodarkę i światową konsumpcję. Raport „Stan zdrowia ludności Polski” opracowany przez GUS w 2009 roku informował, że jedna na sześć osób jest otyła. W 2012 roku WHO przeprowadziło kolejne badanie, którego wyniki pokazały, że 29% polskich 11-latków cierpią na nadwagę. Obecnie w Stanach Zjednoczonych 80% populacji ma wskaźnik BMI powyżej 25. Wskazuje to, że ten sam odsetek populacji ma nadwagę lub otyłość. W Polsce sytuacja nie jest jeszcze tak dramatyczna, ale co roku rośnie odsetek osób z nadmiernymi kilogramami. 

Weightism

Weightism to dyskryminacja osób otyłych. To zjawisko, które od kilku lat jest w Stanach Zjednoczonych ogólnospołecznym problemem. W Polsce nie jest to jeszcze, aż tak zauważalne, ale okrutne traktowanie osób otyłych w środowisku zawodowym występuje i spotykamy się z nim coraz częściej. Osobom otyłym jest coraz trudniej znaleźć pracę, utrzymać ją, czy awansować. Bardzo często w ogłoszeniach o pracę widzimy zapis, że poza określonym kompetencjami pracodawca szuka osoby o „przyjemnej aparycji”. Stereotypy piękna cały czas ulegają zmianie. Trend, który obserwujemy od dłuższego czasu to nie rubensowskie kształty, ale wysportowana, zdrowa sylwetka i dieta z przewagą produktów pochodzących z upraw ekologicznych. W niektórych zawodach takich jak stewardessa, sekretarka, czy sprzedawczyni, wygląd może być oceniany wyżej przez pracodawcę niż umiejętności. Niestety do dyskryminacji z powodu nadmiernych kilogramów dochodzi częściej w przypadku kobiet niż mężczyzn. 

Różnorodność produktów spożywczych na rynku, zmiana w rodzaju wykonywanej pracy i coraz mniejsza ilość aktywności fizycznej to tylko kilka z czynników, które wpływają na pogarszającą się kondycję społeczeństwa. Globalne marki promują zdrowy styl życia, wysportowaną sylwetkę, posiłki skomponowane z organicznych produktów. Topowe marki modowe kończą swoją rozmiarówkę na 40-42. Osoby otyłe muszą szukać dla siebie ubrań w działach „sile plus” lub w specjalnych sklepach „dla puszystych”. Ponad to często nie mogą również pójść do kina, czy teatru, gdzie fotele są dla nich za wąskie, a w samolotach coraz więcej linii lotniczych prosi o wykupienie 2 miejsc siedzących. Wszystko to przejawy dyskryminacji. 

„Należy pamiętać, że zgodnie z Konstytucją wszyscy są wobec prawa równi i nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny – jeżeli więc określona osoba jest gorzej traktowana ze względu na swoją cechę osobistą inną niż wymienione w ustawie, również mamy do czynienia z dyskryminacją.“ (www.rpo.gov.pl)

Każdy z nas jest inny i powinniśmy być tolerancyjni wobec wszystkich. Mimo wszystko, jeżeli mamy poważną nadwagę lub otyłość możemy rozpocząć pracę nad swoim zdrowiem i uniknąć sytuacji, kiedy jakieś usługi są dla nas niedostępne lub droższe. Priorytetami są nasze zdrowie i komfort psychiczny. Powiedz „tak” dla zdrowia i zacznij już dziś! 

Tagi: